Puls Biznesu, 2008-12-02

Realizm w budżecie nie zawsze popłaca


Ekonomiści nie wierzą w założenia budżetowe ministra finansów. Ale jednocześnie je chwalą.
Jacek Rostowski, minister fi­nansów, nie przewiduje dalszej weryfikacji prognoz wzrostu gospodarczego w 2009 r. - Zakładany na przyszły rok wzrost PKB o 3,7 proc. to pro­gnoza, pod którą mogę się pod­pisać - oświadczył Jacek Rostowski w TVN CNBC.
Tym samym stał się jednym z największych optymistów wśród rodzimych ekonomi­stów, bowiem większość pro­gnoz mówi o wzroście w grani­cach 2-3 proc. Tymczasem z go­spodarki płyną coraz gorsze sy­gnały. W ubiegłym tygodniu GUS poinformował o słabej sprzedaży detalicznej i załama­niu inwestycji. Wczoraj niepo­kojący obraz uzupełniły fatalne wyniki badania koniunktury wprzemyśle(PMI), prowadzo­ne przez bank RBS - wskaź­nik spadł w listopadzie do 40,5 pkt, najmniej w dziesięciolet­niej historii badania.
- Produkcja przemysłowa jest już w recesji. Niedługo w podobnych kłopotach znaj­dą się kolejne obszary: eksport, usługi, rynek pracy. Dlatego prognoza 3,7 proc. wydaje się bardzo wysoka - mówi Jakub Borowski, główny ekonomista Invest Banka

Bujanie w obłokach...
Rządowa prognoza zakłada utrzymanie silnej konsumpcji.
- To bardzo wątpliwe zało­żenie. Przeciętny Kowalski wi­dzi, co się dzieje, zaczyna uważ­niej liczyć pieniądze, więc je­go wydatki mogą nie być tak duże, by nakręcać koniunktu­rę - twierdzi Jakub Borowski.  
  Podobnego zdania jest Mar­cin Mróz, główny ekonomista Fortis Banku.
- Założone 3,7 proc. wzro­stu PKB wydają się mało przy­stające do realiów. Gospodarka powiększy się o 3,2 proc, a mo­że i mniej - mówi analityk.
Nie tylko to założenie kryty­kuj ą ekonomiści Zastrzeżenia mają do planowanych docho­dów budżetowych. Jacek Ro­stowski twierdzi, że niższy wzrost PKB to mniejsze wpły­wy o 1,7 mld zł.
- Strata będzie około dwu­krotnie wyższa - uważa Maciej Krzak, ekonomista CASE.
Jak zauważa Jakub Borow­ski, samo ministerstwo w jed­nym z opracowań stwierdziło, że obniżenie dynamiki PKB o 1 pkt proc. to niższe docho­dy o 0,5 proc.
- Dokonana obniżka wzro­stu PKB powinna więc przy­nieść stratę około 6 mld zł - szacuje Jakub Borowski.

...pomaga przetrwać
Jednak brak realizmu rządu może paradoksalnie okazać się dobrą strategią.
- Założenie rządowe ma duże znaczenie psychologicz­ne Mocne obniżenie prognozy mogłoby okazać się samosprawdzającą się przepowied­nią - mówi Marcin Mróz.
Nie tylko psychologia matu znaczenie. Optymistyczne za­łożenia przychodów pozwala­ją utrzymać bez zmian deficyt budżetowy.
- Założenia może nie są re­alistyczne, ale rząd sobie z tym poradzi, stosując zabiegi księ­gowe. Gdyby odpuścił obietni­cę utrzymania niskiego deficy­tu, podałoby to w wątpliwość determinację do przystąpienia do strefy euro oraz naraziło nas na osłabienie złotego, wzrost kosztów obsługi długu publicz­nego i podnoszenie się długoterminowych stóp procento­wych. Przy obecnych parame­trach możemy wyjść z kryzysu mocniejsi, niż byliśmy w czasie jego wybuchu - uważa Jakub Borowski [jkw]   
   

Po prostu makro   
Jeśli nie czujesz się pewnie w makroeko­nomii, przerażają cię statystyki, a mimo to uważasz, że za dziesiątkami liczb kryją się potrzebne Ci informacje, ta rubryka jest dla Ciebie. Będziemy podpowiadać, jak makroekonomiczną wiedzę przekuć w sukces Twojej firmy.

Logowanie

rejestracjazapomniałeś hasła?

© 2012 BNP Paribas Bank Polska SA