Dziennik, autor: Katarzyna Pieniądz, 2008-10-10

Banki pożyczają coraz drożej


Takiej różnicy między główną stopą NBP a oprocentowaniem pożyczek międzybankowych w polskiej historii jeszcze nie było. Przy rocznej stopie procentowej na poziomie 6 proc. 3-mięsięczny WIBOR wzrósł wczoraj do 6,8 proc. Był o 5 pkt wyższy niż w środę. Tak wysoką stawkę, po jakiej banki pożyczają sobie pieniądze, ostatni raz mieliśmy pod koniec 2004 r., ale wtedy podstawowa stopa procentowa wynosiła 6,5 proc.
To zła wiadomość dla kredytobiorców, bo WIBORjest podstawowym wskaźnikiem służącym do wyliczania rat kredytów hipotecznych i firmowych. Gdy on rośnie, drożeją pożyczki udzielone w złotych. A to jeszcze nie koniec marszu w górę. Eksperci spodziewają się, że stawki WIBOR mogą jeszcze wzrosnąć o kilka punktów.
Wczoraj trzymiesięczny LIBOR dla dolara poszybował do 4,75 proc.z 4,52 proc. dzień wcześniej. Nieco mniej zwiększyła się stawka dla franka szwajcarskiego, do 3,10 proc. z 3,09 proc.

Stawki rosną w szalonym tempie od blisko miesiąca. Sytuacji nie poprawiła przeprowadzona w środę zmasowana akcja cięcia stóp przez kilka banków centralnych. Ekonomiści są zgodni, że wpływ stóp procentowych na stawki międzybankowe jest nikły i nawet gdyby zostały one mocniej obniżone, sytuacja nie uległaby zmianie.

- Każdy bank trzyma pieniądze dla siebie, nie chce się nimi dzielić mówi główny ekonomista Fortis Banku Marcin Mróz. Od początku kryzysu mamy do czynienia z sytuacją, w której stawki rynkowe odbiegają od wysokości stóp referencyjnych. Banki otrzymujące pieniądze od banków centralnych nie chcą udostępniać ich w ramach rynku międzybankowego. Tak będzie co najmniej do momentu wejścia w życie w USA planu Paulsona - ocenia. A to już kwestia dni. Gdy banki zaczną się pozbywać tzw. toksycznych aktywów, wzajemne zaufanie powinno wrócić.

Logowanie

rejestracjazapomniałeś hasła?

© 2012 BNP Paribas Bank Polska SA