Puls Biznesu (218), autor: Kamil Zatoński, 2008-11-06

Złoty zyska, lecz niewiele


Dynamika osłabienia złotego i zmienność całkowicie zaskoczyły analityków. Specjaliści radzą, by firmy planujące transakcje walutowe, były przygotowane na kontynuację niespotykanej od dawna zmienności.

Zarówno średnia, jak i mediana prognoz (wartość tej ostatniej jest mniej podatna na wpływ skrajnych oczekiwań) dwunastu ekonomistów wskazuje, że pod koniec listopada kurs euro wyniesie 3,50-3,53 zł, dolara 2,75 zł, a franka 2,32-2,35 zł. To (pozadolarem) poziomy zbliżone do notowanych obecnie.

Marcin Mróz, ekonomista Fortis Banku, lidera rankingu "PB", spodziewa się lekkiego umocnienia złotego. Jego zdaniem, na koniec listopada za euro trzeba będzie zapłacić 3,43 zł, za dolara 2,71 zł, a za franka 2,30 zł. W ubiegłym miesiącu właśnie Marcin Mróz w typowaniu trendów na rynku walutowym pomylił się najmniej, dlatego że był największym pesymistą wśród ankietowanych analityków. Teraz jest największym optymistą, tyle że ostrożnym.
- Z pewnością nie należy jeszcze mówić o uspokojeniu sytuacji na rynku walutowym. Wciąż jest on płytki, a przez to podatny na duże wahania. Przy założeniu, że nie będzie kolejnych bankructw w USA czy wstrzymania wypłat z tamtejszych funduszy, można oczekiwać nieśmiałego powrotu inwestorów do naszej waluty - przewiduje Marcin Mróz.

Logowanie

rejestracjazapomniałeś hasła?

© 2012 BNP Paribas Bank Polska SA