Korekta czy zmiana trendu? WIG20, S&P 500, złoto – analiza wykresów

Spis treści
Po silnych wzrostach na globalnych rynkach inwestorzy coraz częściej zadają sobie pytanie: czy obserwowane spadki to jedynie zdrowa korekta, czy już sygnał zmiany trendu? Nerwowość na giełdach rośnie, a uwaga rynku skupia się na kluczowych indeksach i aktywach. Michał Krajczewski z Biura Maklerskiego BNP Paribas i Dariusz Wieczorek analizują sytuację rynkową oraz możliwe scenariusze na kolejne miesiące. Zapraszamy do obejrzenia webinaru lub przeczytania transkrypcji.
Transkrypcja webinaru
Dariusz Wieczorek
Dzień dobry państwu, Dariusz Wieczorek. Zapraszam na kolejny program „Prosto z Parkietu”. Porozmawiamy o sytuacji na rynkach. Jest ona bardzo ciekawa: robi się coraz bardziej nerwowo, pogłębia się korekta spadkowa. Czy to już jest początek czy sygnał zmiany trendu, czy do końca tego roku indeksy akcji mogą jeszcze wybić się na nowe szczyty? Serdecznie zapraszam na rozmowę. A dzisiaj moim i państwa gościem jest pan Michał Krajczewski, kierownik zespołu Doradztwa Inwestycyjnego w Biurze Maklerskim BNP Paribas. Cześć, Michał.
Michał Krajczewski
Dzień dobry, witam państwa.
S&P500
Dariusz Wieczorek
Chyba jesteś pierwszy raz w tym naszym nowym studio. Ostatnio nagrywaliśmy kilka rozmów, ale głównie zdalnie. Bardzo ci dziękuję, że znalazłeś chwilę, żeby tutaj do nas wpaść. I co, przejdźmy od razu może do sytuacji na rynkach, bo jest bardzo ciekawie. Ciekawy jest też ten tydzień, ponieważ po otwarciu rządu w Stanach Zjednoczonych być może trafią na rynek w końcu dane z rynku pracy, będzie też publikacja raportu Nvidii dzisiaj w środę po sesji. Wiemy, jak ważna jest Nvidia, ona chyba w indeksie S&P500 waży już 7-8%. Michał, tu mam do ciebie pytanie, jak ty patrzysz, bo przygotowałeś nam kilka ciekawych wykresów. Zacznijmy może od pierwszego, czyli tego najważniejszego rynku – rynku amerykańskiego i ty przygotowałeś wykres indeksu S&P500 no i widzimy tam, że korekta w ostatnich dniach, ona trochę przybrała na sile. Indeks od szczytu oddalił się już około 4%. Czy twoim zdaniem to jest właśnie ta korekta, na którą czekaliśmy, bo od wielu tygodni analitycy zarządzający mówili, że to ryzyko korekty rośnie?
Michał Krajczewski
Moim zdaniem tak. My też wspominaliśmy, trochę może ostrożnie, bo nasze oczekiwanie było na korektę bardziej w październiku, kiedy na to wskazywała sezonowość. Te gorsze dane z amerykańskiego rynku pracy, to zamknięcie rządu w Stanach, to nasi ekonomiści zrewidowali w związku z tym w dół prognozy wzrostu gospodarczego na ten ostatni kwartał. Natomiast widać, że momentum rynkowe było silniejsze i ta sezonowość, korekta przeniosła się bardziej na listopad. Natomiast już od końca października widać było spowolnienie tego tempa wzrostu. Może w przypadku obrazu S&P500 tego nie widać – bo tu ledwo te 5% od szczytu tak mówiąc kolokwialnie odpadliśmy – ale ta korekta na tych bardziej „rozgrzanych” nazwijmy to segmentach rynku już jest zdecydowanie większa.
Jak spojrzymy na te najbardziej spekulacyjne spółki w ostatnim okresie, takie tematy typu quantum computing, Bitcoin Miners, te bardziej spekulacyjne powiedzmy spółki w ramach tego AI trade’u, to one już gdzieś tam po 20, 30% nawet od szczytu spokojnie zrobiły. Więc jeżeli patrzymy na takie – się ładnie mówi – faktory typu high grow momentum, to wszystko co bardzo mocno rosło od kwietnia, maja, to teraz realizacja zysków w tych obszarach jest większa, a też nazwałbym to nawet zdrową rotacją. Sektory bardziej defensywne, które były w tyle za rynkiem typu health care czy w Ameryce mówimy energy, czyli to wydobycie głównie czy przetwarzanie, to one sobie radzą lepiej. Więc nie wydaje mi się, że to by był jakiś początek większej zmiany trendu. Ale taka zdrowa korekta, gdzie te mocniej zyskujące wcześniej sektory realizują zyski, a te słabsze sektory się trzymają czy nawet odbijają i tam teraz ta siła relatywna jest wyższa.
Dariusz Wieczorek
Mhm. Tu przygotowałeś wykres i widzimy, że indeks S&P500 pokonał tę pierwszą szybką średnią, ale do tej dwustusesyjnej średniej jeszcze jest kawałek przestrzeni. Miejmy też na uwadze, że od tego dołka z kwietnia urósł o prawie 40%, po tym szoku po cłach Trumpa. Czy twoim zdaniem, bo rysujesz tutaj takie pierwsze poziomy wsparcia, wiadomo, że one są takie dynamiczne, czy to są właśnie, jakby sytuacja źle się potoczyła, to to są właśnie takie poziomy 6140, tak, pierwsze?
Michał Krajczewski
No tak w okolicach 6200 to bym powiedział takie większe wsparcie, bo tam ta 200-sesyjna średnia krocząca dąży. Jak widzimy to był poprzedni szczyt z początku roku więc dosyć naturalny większy poziom. Teraz mamy mniejsze wsparcie gdzieś w okolicach 6600 punktów, bo wprawdzie przełamaliśmy tą średnią 50-sesyjną – ta zielona linia, nawet tu widzimy lokalny dołek z początku października, też tam jakieś takie może mniejsze szczyty z początku września, więc tu pewnie jakieś pierwsze wsparcie, może odbicie jakieś być.
Oczywiście możemy tu mieć technicznie różne scenariusze na korektę. Przeważnie mówi się, że takie są fale ABC korekty, czyli teraz byśmy mieli falę A, potem jakieś odbicie, jeszcze ta większa fala C do właśnie tych 6200 punktów. Z drugiej strony już widzimy, jak patrzymy na wykres, taka pierwsza fala była w trakcie października, potem mieliśmy lekkie odbicie i teraz ta większa fala. Jakby to była ta mniejsza korekta, to już byśmy byli w tej fali C. Jakby była większa, to dopiero ta fala A jest za nami.
Obecnie ciężko mi powiedzieć, jaki tu by był powiedzmy rozkład prawdopodobieństwa, czy ta korekta będzie większa, czy mniejsza. Patrząc po zachowaniu tych spółek bardziej spekulacyjnych, o których mówiliśmy, tam już dosyć dużo tego powietrza uszło, a raczej argumenty fundamentalne naszym zdaniem są pozytywne. Więc o ile powiedzmy w horyzoncie jeszcze kolejnych paru tygodni rzeczywiście gdzieś tam może bujać, to tak bym powiedział, że czy jakiś efekt Mikołaja, czy generalnie pierwsza połowa przyszłego roku powinna być naszym zdaniem pozytywna z kilku aspektów.
Teraz rynek trochę się między innymi oprócz tych słabszych danych, jakiegoś realizacji zysków na tej hossie AI-owej, no też przestraszył tego, że FED nie obniży stóp w grudniu. Notowania kontraktów terminowych, prawdopodobieństwo spada, też były pewne wypowiedzi członków FED, którzy nie wskazują na to, że jest konieczność obniżki tych stóp. My uważamy, że to jednak FED w ramach takiego zabezpieczenia przed tą słabszą koniunkturą właśnie z uwagi na ten government shutdown w Stanach Zjednoczonych te stopy obniży.
Ponadto od początku grudnia już jest zakończony program QT, to też pozytywny kierunek, jeżeli chodzi o tą dostarczaną płynność na rynek, bo już ta płynność nie będzie zabierana. Jakieś głosy też się na rynku pojawiają, że być może i QI w przyszłym roku będzie konieczne, żeby tą płynność poprawić. Samo otwarcie amerykańskiego rządu jest istotne, bo to też płynność na rynek dostarczy. Z takich technicznych przyczyn jest coś takie jak Treasury General Account – i tam w trakcie zamknięcia rządu pobieranie podatków było, a wydawania nie było, więc ta kwota na koncie amerykańskiego rządu w FED-zie bardzo mocno rosła. I teraz te wszystkie pieniądze, które były w ciągu ponad miesiąca zgromadzone będą wydawane. To, z pewnym opóźnieniem, ale pozytywnie i na gospodarkę, i na rynek wpłynie. Trzecia rzecz jest taka, jeżeli tu mówimy o płynności i wsparciu koniunktury rynkowej i gospodarczej, to są obniżki podatków przegłosowane już po wyroku przez republikanów, czy ten tak zwany one big beautiful bill. To wchodzi od początku przyszłego roku. Teraz mieliśmy powiedzmy taki mniejszy stymulus fiskalny, bo taryfy były pobierane, czyli to jest mniejsza skala zadłużenia, jakby taki swego rodzaju podatek, w przyszłym roku już te taryfy w bazie są, a będą te obniżki podatków, czyli taka delta tego stymulusu nazwijmy to fiskalnego.
Dariusz Wieczorek
Dodatkowo może być dywidenda.
Michał Krajczewski
Tak, jeszcze bym tutaj małe prawdopodobieństwo przykładał, ale kto wie, generalnie motywacja jest, bo mamy wybory śródterminowe. Ostatnio republikanie parę mniejszych powiedzmy głosowań przegrali, w tym na przykład wybory burmistrza Nowego Jorku, więc jakaś lampka ostrzegawcza pewnie u nich się zapala i wszystko będą robić, żeby ta gospodarka jednak radziła sobie dobrze. Oczywiście można dyskutować, czy jakieś dalsze zadłużanie, dodruk i tak dalej i tak dalej, są zdrowe w długim terminie, ale w krótkim terminie jest ta motywacja, żeby te wybory w przyszłym roku śródterminowe wygrać. Więc wydaje mi się, że tu wszystko będzie robione po stronie rządu Stanów Zjednoczonych, żeby tą koniunkturę wspierać. A to będzie naszym zdaniem pozytywnie działało na rynek akcji.
Dariusz Wieczorek
Mhm. Czyli twoim zdaniem to, co teraz obserwujemy, te spadki w ostatnich dniach, w ostatnich sesjach, to nie jest zapowiedź zmiany trendu, to jest tylko ta korekta, która po takim silnym wzroście należy się rynkom i jest jeszcze bezpieczna przestrzeń do tych spadków?
Michał Krajczewski
Dokładnie tak. Są nawet takie statystyki, że taka korekta 5% w ciągu roku jest ze 2 do 3 razy, taka 10% gdzieś jest tak 1.5 raza w roku, ta 20% powiedzmy co drugi rok. W tym roku już mieliśmy taką dużą korektę jedną, ale może właśnie czas na tą mniejszą. Jak mówiłeś, to 40% od dołka też dużo tego pozytywnego scenariusza wyceniło i patrząc wstecz, wiadomo, analiza wsteczna jest zawsze skuteczna, tam wrzesień październik już było widać, że takie tematy spekulacyjne nazwijmy to, na które bardziej patrzą inwestorzy indywidualni, to były wysoko i optymizm bardzo mocno rósł. Patrząc przez wskaźniki na przykład napływów na rynek akcji, na ETF-y, na opcje call, to wszystko było wysoko, zmienność była niska, patrząc przez pryzmat WIX czy nawet tego indeksu obligacyjnego MOVE. I teraz mamy przeczyszczenie tego sentymentu, wydaje mi się raczej zdrowe, jeżeli chodzi o taką dłuższą hossę.
Dariusz Wieczorek
A twoim zdaniem do końca tego roku S&P500 ma szansę wrócić do tego kanału wzrostowego, ma szansę na jakieś nowe szczyty, czy jeśli już te wzrosty powrócą, to raczej nowe szczyty w przyszłym roku, w pierwszej połowie przyszłego roku?
Michał Krajczewski
Zobaczymy, tak jak mówiłem, jeszcze te parę tygodni, czyli koniec listopada/początek grudnia, w zależność od tego też, jaka będzie decyzja FED-u, to pewnie bardziej bym obstawiał trend boczny, raczej chyba mniejsze szanse na powrót czy szczególnie przebicie szczytów, ale w przyszłym roku jak najbardziej widzimy taką szansę. Tu nawet nasi stratedzy dosłownie wczoraj by taką już wstępną strategię na przyszły rok wypuszczali i tam cele na S&P500 to gdzieś jest mowa 7500, więc to już jakiś upside jest. W przypadku STOXX 600 to jest 650, więc też już dosyć wyraźny potencjał po tych ostatnich spadkach. W horyzoncie kolejnego roku jak mówiłem jesteśmy pozytywni tak, w krótkim terminie wiadomo tu rynek się może wahać i to czasami po prostu ciężko przewidzieć dokładnie.
Indeks dolara
Dariusz Wieczorek
Mhm. Przejdźmy może do następnego wykresu, do indeksu dolara. Wspomniałeś też o FED-zie, o tym, że zmieniają się oczekiwania co do kolejnej obniżki stóp procentowych. Jeszcze niedawno to była prawie pewna, to znaczy inwestorzy byli prawie pewni, że w grudniu stopy zostaną obcięte. Teraz to prawdopodobieństwo maleje, wynosi chyba około 40%. W tym tygodniu też będą wypowiedzi przedstawicieli FED-u, a więc być może rynek będzie na nowo jakoś powiedzmy ustosunkowywał się do tego. Był taki czas, kiedy, to jest indeks dolara, czyli DXY, to jest siła dolara, do sześciu takich walut ważnych z punktu widzenia Stanów Zjednoczonych. Michał, był taki czas od mają do w sumie końca września, początku października, gdzie indeks dolara czy dolar powiedzmy był słaby, ale ostatnio od połowy września trochę urósł, potem była korekta i w ostatnich dniach dwóch trzech sesjach też rośnie. Twoim zdaniem czy ta decyzja odnośnie do decyzji, do stóp procentowych, ona będzie jakoś mocno teraz wpływać na zachowanie dolara? Czy będą się liczyć dane właśnie z amerykańskiej gospodarki?
Michał Krajczewski
Pewnie jedno i drugie, bo dolar jednak był słaby, bo były oczekiwania na te obniżki stóp, to się zrealizowało, teraz tak jak mówiłeś to prawdopodobieństwo trochę na grudzień się cofa, więc i dolar był w ostatnim miesiącu silniejszy. Też zresztą tak jak mówiliśmy widać było na wykresie, jak dolar osłabiał się na początku roku, to S&P500 underperformowało. W ciągu roku jak to się uspokoiło, w lato i teraz na początku jesieni to te amerykańskie spółki trochę lepiej, powróciły do swojego zachowania, zobaczymy, jak to będzie teraz. Jeszcze potem będzie wykres DAX, to będzie widać, że on mocniej rósł na początku roku, potem już był trend boczny, jak tutaj dolar przestał spadać.
Nasze oczekiwanie jest takie, że jednak tak jak mówiłem obniżka stóp będzie i t dobra koniunktura gospodarcza powróci w przyszłym roku, a to zawsze było środowisko, kiedy jednak dolar się osłabiał, kiedy mieliśmy ten risk on na rynkach, to kapitał płynął do tych powiedzmy bardziej ryzykownych walut czy rynków giełdowych i tego oczekujemy w przyszłym roku. Tu jednak FED pewnie jakąś kolejną obniżkę albo dwie w przyszłym roku powinien naszym zdaniem dostarczyć. Na przykład obniżki w przypadku strefy euro są już zakończone, więc to też jest argument za wzrostem przykładowo euro dolara. Natomiast lepsza koniunktura gospodarcza w większości regionów, której oczekujemy w przyszłym roku, szczególnie w strefie euro, o czym pewnie jeszcze zaraz przy okazji DAX-a mówimy, gdzieś tam umiarkowanie na to osłabienie dolara powinno działać, natomiast nie w tempie, jak widzieliśmy w pierwszym półroczu.
DAX
Dariusz Wieczorek
Mhm. Dobrze, to przejdźmy teraz do Europy. Tutaj przygotowałeś indeks DAX, indeks niemieckiego rynku, niemiecka gospodarka, największa w Europie. Widzimy, że ten indeks DAX od tak naprawdę czerwca porusza się w kanale bocznym. Ostatnio przebił w dół niestety tą średnią 200-sesyjną. Czy to jest jakiś niepokojący sygnał? Jak tutaj patrzysz na rynek europejski?
Michał Krajczewski
Znowu trochę jak w przypadku S&P500, rzeczywiście sygnały technicznie, szczególnie na DAX-ie są słabsze, po tej próbie wybicia w dół, z drugiej strony fundamentalnie nazwijmy to „wszystko się zgadza”, bo po pierwsze tak jak rozmawialiśmy przed chwilą dolar przestał się osłabiać, więc od razu trochę słabiej ten rynek europejski performował, też mogło być pewne rozczarowanie, bo tutaj EBC zakończył obniżki stóp, było jakieś oczekiwanie, że być może jeszcze jedna do końca roku będzie, ale wydaje się, że to jednak nie dojdzie.
Po drugie mieliśmy też na początku roku nazwijmy to euforię w związku z tym stymulusem fiskalnym w Niemczech, większymi wydatkami na infrastrukturę, zbrojenia, to de facto dopiero niedawno zostało przegłosowane i realnie te pieniądze dopiero w czwartym kwartale będą widoczne, a rynek już od początku roku podrósł, więc znów trochę jak w przypadku tej hossy na AI w Stanach Zjednoczonych tutaj też trochę rynek powiedzmy wyprzedził tą rzeczywistość gospodarczą.
Teraz oczywiście te pieniądze zaczęły płynąć i naszym zdaniem to będzie widoczne już danych gospodarczych, szczególnie w czwartym kwartale tego roku i szczególnie w przyszłym roku. Więc wydaje się, że fundamenty gospodarcze pod tą poprawę koniunktury w Europie w związku z tym też na rynkach europejskich są. Też tutaj cały czas te relatywne wyceny rynku europejskiego do amerykańskiego są ciekawe więc wydaje nam się, że tu nic takiego złego nie powinno być. A tak jak dyskutowaliśmy w przypadku S&P500, jak ta korekta się rozwinie, jak długo będzie trwała, to ciężko powiedzieć. Można tu jeszcze z jednej strony zauważyć oczywiście 200-sesyjną średnią przełamaną, natomiast tu jeszcze nazwijmy to takie „wsparcie ostatniej szansy” na poziomie 23 050 z malutkim kawałkiem punktów jeszcze jest. Tutaj taki lokalny dołek z czerwca jeszcze nie jest przełamany. Zresztą tu też można zauważyć, może nie mam takiego dłuższego okresu, tylko za ostatni rok mamy wykres, to przełamanie tej 200-sesyjnej średniej kroczącej w kwietniu było chwilowe tam gdzieś się w tej okolicy dołek utworzył, więc może podobny scenariusz będzie teraz, zobaczymy.
Dariusz Wieczorek
Mhm. A Twoim zdaniem, jakbyś miał tak stawiać na szali akcje amerykańskie, akcje europejskie na kolejne miesiące, kwartały, to byś postawił tak po połowie czy bardziej który rynek?
Michał Krajczewski
Raczej po połowie, bo tu jeden i drugi rynek szeroko oceniamy lekko pozytywnie. Raczej skupiamy się na tych nazwijmy to „tematach korzystających na tych trendach”, czylu bardziej spółki przemysłowe, budowlane – w sumie w jednym i drugim obszarze korzystają czy na stymulusie fiskalnym w Europie, czy budowa, elektryfikacja, centra danych w Stanach Zjednoczonych, czy spółki typu semiconductors, cybersecurity, które też na AI-u korzystają. Bardziej tu podchodzimy selektywnie, nie że kupujemy cały rynek. Jeszcze sektor finansowy lubimy no i health care, jak już tak szybko przechodzimy przez sektory. Zresztą wpływ sektorów widać, bo DAX gorzej się zachowuje, na przykład jak spojrzymy na ten szerszy stox, to tu jeszcze wybicia w dół nie było, tam trochę jest większy udział na przykład banków, które pozytywnie jednak performują od początku roku, więc to też wszystko zależy od tego udziału sektorowego. Ogólnie patrzymy w miarę pozytywnie na rynek, szukamy też ciekawszych sektorów lub ewentualnie tych, których unikać.
Rynek polski
Dariusz Wieczorek
A jak patrzycie na rynek polski? Przygotowałeś nam też WIG20. Ostatnio mieliśmy spadki i widać jeszcze luki na tych świeczkach. Oddaliliśmy się też na razie o około 4,5, chyba niecałe 5% od tego szczytu niedawnego. Jakie branże lubicie na polskim rynku? Ostatnio nawet bardziej na MWIG40 bo Tauron dosyć dużo waży w tym indeksie, ale te spadki ostatnio na energetyce, one są trochę mocne i tutaj chyba trochę politycy się do tego przyłożyli. Wcześniej się politycy przyłożyli do spadków kursów banków, jak twoim zdaniem sytuacja taka techniczna WIG-u 20 wygląda? Tutaj też rysujesz takie powiedzmy pierwsze wsparcia, my do tej średniej 200-sesyjnej jeszcze trochę przestrzeni mamy.
Michał Krajczewski
Powiem Ci tak, pesymista w krótkim okresie oczywiście gdzieś na te luki spadkowe może patrzeć i że ta korekta, w ślad bardziej za tą korektą na rynkach bazowych się rozwija. Bo tu u nas, oczywiście może poza tą energetyką, ale to już na szczęście jest mniej istotny sektor dla całego WIG-u, nic takiego moim zdaniem specjalnie złego w ostatnich dwóch tygodniach się nie dzieje. Sprawę z podatkiem bankowym mamy zdyskontowaną i ładnie było widać, jak to na rynku działa, ta zasada „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, bo do uchwalenia tej ustawy banki były słabe, a w kolejnym miesiącu tą słabość prawie w całości tak naprawdę nadrobiły. Taka była reakcja rynku.
Generalnie ja bym nawet patrzył pozytywnie, bo historycznie, w dawnych latach bywało tak, że jak była korekta na S&P czy na DAX-ie 5%, to WIG spadał 10%. A teraz widzimy, że ta relatywna siła w miarę dobrze się utrzymuje na spadkach. Bo jak tutaj omawialiśmy DAX 200-sesyjną średnią przebił, my jak widzimy mamy do tej czerwonej linii daleko, S&P tą średnią 50-sesyjną przebił, my dopiero do niej dotarliśmy, więc to wygląda nieźle. Tu może nie mamy wykresu rynków emerging markets, ale tam też ten główny indeks wygląda dobrze, jeszcze też do tej średniej 50-sesyjnej nie dotarliśmy, więc tutaj gdzieś widać siłę rynków emerging markets. My trochę na tym korzystamy i też u nas ta zielona wyspa gospodarcza jednak na tle europejskim jest, obniżki stóp procentowych są, gdzieś nadal te wyceny w miarę moim zdaniem atrakcyjne, potencjał do poprawy zysków w przyszłym roku w spółkach jest, czy nawet jeżeli powiedzmy nie ma w bankach, to tam z kolei jest duży potencjał dywidendowy z tegorocznych zysków. Więc źle to nie wygląda, pewnie już po silnych wzrostach w ciągu ostatnich dwóch latach przestrzeń się ogranicza, więc kolejnych plus 50% w przyszłym roku bym się nie spodziewał, ale jakaś tam dodatnia stopa zwrotu jak najbardziej jest.
Dariusz Wieczorek
Nie martwi Cię ta formacja podwójnego szczytu, którą tutaj widzimy na WIG-u 20?
Michał Krajczewski
Trochę tak, rzeczywiście można to dostrzec w krótkim terminie teraz czy trochę w dłuższym, bo w sierpniu pod te 3000 podchodziliśmy i nie udało się oddalić. Teraz znów były próby przebicia i spadek. Z drugiej strony nie ma tu jakiejś negatywnej dywergencji ta formacja jest, ale może nie aż z taką silną wymową. Zresztą tak jak mówiłem, bardziej podążamy w ślad za tym, co się działo na rynkach bazowych, niż jakaś nasza wewnętrzna sprawa, że jest korekta można powiedzieć na szczęście tym razem takiej sprawy nie ma, więc tak jak się rozwinie ta korekta na rynkach bazowych, Europa, Stany, to i my ślad za tym będziemy się korygować. Natomiast pewnie nasza formacja, o której mówimy, ten podwójny szczyt, to chyba trochę mniej ma znaczenia. Bo tu jednak ciągle za tym, co się dzieje na zachodzie, będziemy.
Dariusz Wieczorek
Czy twoim zdaniem jest duże prawdopodobieństwo, że WIG20 się zatrzyma na tej średniej 200-sesyjnej i wróci w kolejnych tygodniach po tej korekcie do zwyżek?
Michał Krajczewski
Moim zdaniem tak. Bo, jak zarysowałem scenariusz, dlaczego byśmy podchodzili pozytywnie do rynków zachodnich powiedzmy w horyzoncie dłuższym niż kolejny miesiąc, to te same argumenty przemawiają za rynkiem polskim. Pytanie, czy w ogóle dojdziemy do tej 200-sesyjnej średniej, czy gdzieś tam się troszkę wyżej może nie zatrzymamy. Ale dopóki – jak patrzę szerzej na wykres – powiedzmy poniżej 2650 szerokiej konsolidacji jeszcze tam w ciągu roku się nie wybijemy, dopóty trend wzrostowy z punktu widzenia wykresu moim zdaniem obowiązuje.
Złoto
Dariusz Wieczorek
Dobrze, na koniec jeszcze, bo czas szybko biegnie, przygotowałeś wykres złota. Złoto to jest aktywo, które w tym roku dało naprawdę wysoką stopę zwrotu, ale ostatnio też – w powiązaniu pewnie z tym, co się dzieje na rynku dolara, na rynku obligacji – mieliśmy korektę. Czy to jest jeszcze czas dla złota?
Michał Krajczewski
Generalnie jesteśmy co do złota pozytywnie nastawieni. Oczywiście po tak mocnych wzrostach, dużo było analiz, że to RSI powyżej 10, 80 punktów, tutaj jak pokazuję na wykresie dziennym, czy też skala wzrostów na wykresie tygodniowym, to zawsze pokazywało, że od tak dwóch/trzech tygodni do dwóch/trzech miesięcy była korekta i rzeczywiście teraz mamy tą korektę. Na razie jest taki pierwszy miesiąc uspokojenia, więc myślę, że do końca roku raczej tych nowych szczytów z większym przekonaniem bym powiedział, że nie zdobędziemy. Zresztą widać, jak złoto się zachowało historycznie. Tutaj była fala wzrostowa od grudnia zeszłego roku do maja, i potem od maja de facto do września, była konsolidacja i uspokojenie, więc bym szedł tropem, że jak teraz była silna fala wzrostowa, ona trochę była krótsza (wrzesień do połowy października), ale zasięg był też duży, to jakieś parę miesięcy powiedzmy konsolidacji będzie. Natomiast pewnie też pozytywne jest to, że po takich pierwszych mocniejszych spadkach mamy uspokojenie sytuacji, co też nawiązuje do rynku akcji, bo złoto też w tym takim koszyku momentum trade wydaje mi się, że było wśród czy inwestorów indywidualnych, czy jakby część jakiś hedge fundów, jeżeli mówimy o instytucjach. Też jako jedno z pierwszych, już na początku października ten trend się załamał potem właśnie jakieś kolejne części tych innych spekulacyjnych czy aktywów momentum się załamały, tutaj już widzimy uspokojenie. Pewnie jakbyśmy patrzyli na takie bardziej ryzykowne aktywa, też pewnie cyfrowe złoto, też należałoby śledzić, bo tutaj spadki są mocne, gdzieś na wczorajszej sesji ponowna była próba zatrzymania spadku, więc tu też i złoto, i Bitcoin swego rodzaju takimi są proxy, jeżeli chodzi o płynność i tą powiedzmy nastroje na rynku, więc na obydwa te aktywa warto patrzeć pod tym kątem, że one trochę mogą wyprzedzać sentyment na rynku akcji. Czyli jeżeli tu byśmy mieli zatrzymanie spadków, na złocie już widzimy taką walkę, w przypadku Bitcoina jeszcze to trochę gorzej wygląda, jeżeli tutaj gdzieś by te dołki się utrzymały, to pewnie to by był dobry sygnał, że jej analogiczna sytuacja niedługo nastąpi na rynku akcji.
Prognozy na 2026
Dariusz Wieczorek
Wspomniałeś, że wasi eksperci, wasze zespoły analityczne przygotowują już takie spojrzenie na przyszły rok. Jakbyś w skrócie mógł przedstawić je, dotyczące waszego nastawienia do rynku akcji, do rynku obligacji.
Michał Krajczewski
Generalnie do rynku akcji jesteśmy nastawieni tak umiarkowanie pozytywnie. Jak wspominałem, tutaj taki powiedzmy cel, to wiadomo są mniej więcej pod różnymi założeniami, ale w tym kierunku 7500 na S&P500, 650 punktów na STOXX600. W przypadku złota, może do tego nie doszliśmy, ale ten poziom 4400 dolarów za uncję na razie widzimy jako ten docelowy, w jakimś tam pozytywnym scenariuszu w kierunku 5000. Jeżeli chodzi o dolara, to spodziewamy się lekkiej deprecjacji, tu pewnie łatwiej powiedzieć kurs euro dolara 1,22. Tutaj złoty powinien relatywnie silny więc pozostawać gdzieś to 4,25, 4,30 euro złoty. Lekko pozytywnie jesteśmy też nastawieni do naszej giełdy.
Dariusz Wieczorek
Przewidujecie tam rekordy?
Michał Krajczewski
W przyszłym roku pewnie jeszcze tak, będziemy. Może w tym zobaczymy, w przyszłym wydaje się z większą dozą pewności powiedzieć. W przypadku rentowności obligacji długoterminowych, to tu raczej trend boczny, spodziewamy się obniżki stóp procentowych przed FED, jedna w tym roku i dwie w przyszłym roku. W przypadku RPP stopa docelowa gdzieś widzimy do połowy przyszłego roku 3,5%, więc bardziej te krótkoterminowe obligacje skarbowe powinny na to reagować, te 10letnie czy dłuższe no tu pewnie bardziej trend boczny.
Dariusz Wieczorek
Bardzo dziękuję za rozmowę. Moim i państwa gościem był Michał Krajczewski, kierownik Zespołu Doradztwa Inwestycyjnego w Biurze Maklerskim BNP Paribas. Michał. Dziękuję Michał, do widzenia.
Michał Krajczewski
Dziękuję bardzo, do widzenia.
